jesteś pojęciem nierzeczywistym

trudno mi w Ciebie uwierzyć.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

08.

nie jestem tutaj zbytnio potrzebna, jeżeli chodzi o moją osobę, głównie pisałam dla siebie, dziękuję też za miłe komentarze, lecz zrobie sobie narazie przerwę z bloblogiem, zaczekoam z tym aż będę miała natchnienia na notki i przebywanie na tej stronie, miło było. do zobaczenia kochani!
Tagi: przerwa?
21.08.2011 o godz. 11:52

07.

wróciłam z Warszawy, notkę napiszę dopiero jutro będzie pokręcone i ciekawe może mi się uda coś napisać.. wkońcu. teraz piszę z Zuz i P. w dodatku musicie mi pomóc, zastanawiam się nad kupnem butów Vans jaki kolor zabrać do siebie do domu? jaki polecacie? piszcie w komentarzach jak Wam na rekę. a teraz lecę się ogarniać, bo burdel mam nawet w e-mail'u ciao me gusta.

+ będę tutaj wpadać rzadziej, ponieważ mam bałagan uczuciowo rzeczowy czy jakoś tak./ 'nikt' pamiętam Cię bardzo dobrze i nie zapomnę widzę że mamy ten sam humor, podzielam twoje zdanie, pozdrawiam Ciebie i dziękuję za miły komentaż, buzi.



bez leków, całkiem żałośnie patrzy się na tę codzienność, która oplata mnie w swoją spróchniałą rutynę.
18.08.2011 o godz. 22:22

06.

hello robaki. w takich kurwa okolicznościach można zobaczyć jak ludzie czytają mojego powalonego bloga, nikt nie ma zamairu patrzeć na to wszystko, a hasło zostało już zciągnięte, ale wkurwia mnie to że nie mogę ustawić tła! fucking fucker fuck. oglądałam skinsów dwa dni, nadrabiam to co straciłam czyli ogarniam 4 sezon, narazie te suonesia są tak odjebane że to kosmos jest. oczywiście zakochałam się w najprzystojniejszym chłopaku którego ujrzałam na moje oczy tzw. Freddie boże, jaki on jest kuźwa seksowny, tego nie można opisać, taki seksowny w chuj. Przepraszam, że tak klnę ale muszę, mamciu. okej ogar, please. Effy jest niesamowita, kocham ją jako dziewczynę którą gra, ma niesamowitą osobowość, oczywiście jako aktorka. no i tyle co o skins'ach. a dzisiaj jadę do Niemiec, buhuhuhu wy wiecie co to znaczyy imprezy, koktajlowe noce, jej. jestem naładowana pozytywnie, nie wiem czy będzie tam intrnet, ale wrazie czego biorę blueconnect i gr8. nie zostawię wkońcu blobloga na takie wyjście, bo mi on padnie i nikt tutaj nie będzie chciał włazić, no i tak już to się stało, ale to przez to że piszę mało ciekawe notki, tylko moje pieprzone przemyślenia. łotewer. wczoraj o 22 się pakowałam a o 9 wstałam tak więc jestem bardzo zmęczona, co mówi nam że ten wpis na blogu będzie porozwalany i niemądry. jak i pozostałe noteczki paramanilli. japierdole ja to mam szczęście, mówię Wam, gdzie nie wyjadę na wakacje na obóz, to oczywiście muszę mieć zawsze przed wyjazdem okres, nie rozumiem tej aluzji, zawsze dzień wcześniej, przed jazdą samochodem. wczoraj nawet dostałam, boże muszę brać rutinoscorbin bo jak nie to będzie źle. zazdroszcze N. jest teraz z przyjaciółką dzień w dzień, ale z drugiej strony ja jadę do ludzi do rostock'u więc też będzię megs, ja to wiem! poza pływaniem chociaż i to fajne. coś czuję że zostanę niedługo oceniona, przez pewną osóbkę, która prowadzi 'innego' bloga niżmy wszyscy, nie chcę tego narazie bo jestem tu nowa i jeszcze się gubię, więc proszę mnie nie oceniać na razie jeśli można, dzięki. okej robaki idę się dopakować się i skończyć 4 sezon skins'ów. trzymajcie się, see ya.



"and every time a child says, 'I don't believe in fairies', there is a fairy somewhere that falls down dead."
Tagi: wyjazd.
25.07.2011 o godz. 23:08

04.

wczorajszy dzień był cuudny, dzięki za czas spędzony z tobą K. jesteś wielka, za to, że mogę spokojnie z Tobą porozmawiać i mieć świadomość że nie wypaplasz tego w prawo i w lewo, bo znam zdziry, które tak robią i to bez przerwy. tak więc krótko o Tobie, dziękuję jeszcze raz bardzo! następnym razem zabieram Cię do siebie. dzisiaj przez pół dnia męczyło mnie to jak ludzie robią domówki, jak rodzice wyjeżdżają? nie pojmuję tego. bo wiem, że za dużo bynajmniej moi nie wyjeżdżają. to jakim sposobem inni to robią k**wa? ja będę mieć do dupy pewnie, bo od tego miasta 'głównego' dzieli mnie cholerne 15km. może ktoś ma podobny przypadek? bo jak mi wybudują spory dom z tarasem to będzie się działo, ale nie wiem jak to ogarnąć, przecież jest to dosyć daleko i moi rodzice za wiele nie jeżdżą bynajmniej razem. to beznadzija się zrobi. będę musiała się po koleżankach szlajać, ale to przyszłość, bo narazie idę do 2gim. i szczerze nie mogę się doczekać, tak bardzo. nie wiem jakim sposobem? ale coś mnie bardzo ciągnie do tej klasy. może to że będzie inaczej niż zawsze. zobaczymy. narazie piszę z Z. no i wywnioskowałam że jestem udupiona, moja mama jej nie bardzo trawi, ale ja jakoś tam znoszę, nieraz jest całkiem spoko. tylko, że ostatnio zostałam zaproszona na grilla, chyba wspominałam? nieważne, rzecz w tym że chcę iść, ale mi starsza nie pozwala bo Z. wymyśliła spanie na działce w namiotach, a miałyśmy mieć alko. i miała być świetna zabawa, a tu chuj, tak więc pogoda, którą dzisiaj zobaczyłam jak zwykle piękna: burza, burza, burza. a ja będę siedzieć i nudzić się całymi dniami w domu, chociaż muszę skoczyć do klubu po łódkę i ją ogarnąć, a potem może namówię mamę żeby ze mną polazła do centum handlowego kupić staniki, bo muszę w czymś chodzić za granicą, na regatach. humor ogólnie jak widać mi sprzyja tylko lekko zmęczona jestem i nie mam co robić, słuchałam paramore i slipknota a teraz piszę z Zuzą i zastanawiam się czy dalej umierać przed laptopem, czy może lepiej zrobić coś pożytecznego i ruszyć dupę. ah, idę ogarnąć zdjęcia na telefon, trzymajcie się.




If my life is mine, what shouldn't I do?
Tagi: humor.
20.07.2011 o godz. 22:26

03.

hello everyone! jestem wykończona, w dodatku muszę zamówić jakieś ciuchy na reprezentację do Niemiec, szczerze? nie podobają mi się ani trochę ale cóż jak trzeba to trzeba. aktualnie umieram z nudów, zaraz idę się wykąpać i ogarniać bo o 17 muszę być u K. a wcześniej trzeba zakupić kliszę do analoga, bo idzemy za 2-3tyg. na zdjęcia z N. ojej, cieszę się niemiłosiernie, bardzo ją polubiłam. zaraz się ze szczęścia posikam, ale trzeba jeszcze trochę poczekać, gdyż aktualnie wyjerzdża do swojej najlepszej przyjaciółki, dobrej zabawy misiek, życzę. ♥ a mi się już odechcaiło pisać tak bardzobardzo się rozpisałam że to niewiarygonie piękne, zaczynam gadać bez sensu, znaczy się pisać bezumyślnie. jak mnie złapie menstruacja za granicą to trzeba będzie się męczyć, tak bardzo nie chcę. ale i tak nie mam na to wpływu, kurwa. trudno nie jestem jedyną dziewczyną na tym pieprzonym kontynencie, czy tam kuli ziemskiej. boziu chcę już mistrzostwa, te nocne imprezy i łądne ciasteczka chodzące po porcie. węgrzy a jak nie węgrzy to belgowie, holendrzy czy chłopcy z anglii, arr. idę pisać z N. na gg, konsumować jabłko i rozmarzyć się w nowym teledysku paramore, kończąc moje drzemanie przy komputerze i skinsami 3 sezonem. no a potem na rolki! trzymajcie się.




and if you go i wanna go with you. and if you die i wanna die with you.
Tagi: nuuda.
19.07.2011 o godz. 14:04

02.

druga notka, czmu by nie? ej. czuję się tutaj taka obca, może to dlatego, że mnie nikt jeszcze nie poznał tak jak np. blondmarzenie czy sweets które są w swój sposób 'sławne na bb' w każdym bądź razie pewnie nie jestem za ciekawą osobą. sama mam o tym pojęcię, ale pomińmy ten fakt. w dodatku nie umiem pisać estetycznie, czy jakoś tak. poprostu moje notki są puste i nie odnoszą się do sytuacji, okej zakończę to użalanie się bo to jest żałosne, w moich oczach przynajmniej. nevermind. czuję że coś jest nie tak, mimmi się nie odzywa, może się zraziła, bo mam tylko marne 15lat? może, nie zadaję się z takimi ludźmi ale ja bym tego tak nie zostawiała, albo nie ma czasu nie wiem w każdym bądź razie, powiedz mi jak jest coś na rzeczy, okej? dziękuję. jeju jak ja patrzę co ja piszę to chcę sama sobię ręcę z dupy powyrywać, tak ręcę z dupy i chuj. ostatnio zauważyłam że brak mi jakiejkolwiek domówki, nie jestem imprezowiczką, nie byłam nigdy na żadnej domówce bynajmniej takiej prawdziwej, ale chciałabym się wyrwać z domu jakoś daleko stąd, napić się, powciągać czegoś. chyba ktoś mnie zdemoralizował, bo nie poznaję sama siebie. tak też sądzę. okej wracając do tego. chcę pobyć sama ale jednocześnie z kimś, brakuję mi bliskich osób, z którymi mogę się pośmiać i popłakać, to trudne bo moje dobre koleżanki z obozów które ja uważam za 'przyjaciółki' chodź pewnie tak nie jest. są gdzieś w okolicach mazowsza, a ja na durnym zachodniopomorskim, tak więc jedzie się do nich 8h. polubiłam je bardzo może nawet dostaniecie ich zdjęcia, no nic. może się nie będę aż tak rozkręcać bo jeszcze ktoś mnie pozna a tego nie chcę, bardzo podziękuję. mogę napisać że wróciłam z obozu na którym miałam takie treningi, że tego sobie nie wyobrażam poraz kolejny. aghr. lubię jeździć na obozy do Pucka, bo wiem że bedzie fajne towarzystwo i że się czegoś nauczę, mniejsza o to. te 2tyg. były dobrymi dniami. brakowało mi tego, uwierzcie może i stęskniłam się za domem i pozostałymi głupkami z okolic ale to tam inna sprawa. od następnego tygodnia wyjerzdżam na wakacje do Niemiec, wiem że nie jest za pięknie, bo zawsze spędzałam ten czas w Hiszpanii, Portugalii, Anglii czy Grecji, tylko że w tym roku MŚ odbywają się akurat tam, z drugiej strony nie jest źle, pozwiedzam miasteczka, pojadę na rolkach na słoneczną promenadę, będę codziennie spędzała po kilka godzin na morzu, cieszę się! nie powiem że nie, bo spotkam się z ludźmi z Argentyny czy Australii. polubiłam ich i się z nimi zżyłam więc będzię dobrze! a teraz zostawiam Wam na koniec piosenkę którą śpiewam i snuję na okrągło, trzymajcie się, pa.


light up, smoke up, shut the fuck up.
Tagi: humor.
18.07.2011 o godz. 15:26

01.

hello everyone, jestem znowu tutaj goszczona, szczerze? nudno mi jest bez tych blogów, tak więc założyłam blobloga. tutaj mogę być sobą nie udawać nikogo, miejmy nadzieję że przetrwa chociaż ten blog. oczywiście będę tutaj nieraz zawieszać ale to tylko i wyłącznie przez moje wyjazdy na regaty, nevermind. dzisiaj rodzice planowali wyjazd do Francji i Tasmanii (australia). jestem za jak najbardziej, bo mam dużo osób znajomych na tym kontynencie, ale zobaczymy jak będzie z kasą, bo bez tego nic nie załatwimy trzeba ponad 40 tys. a z tym na wyciągnięcie ręki tak nie łatwo. okej już tutaj o tym więcej dzisiaj nie wspominam, może kiedyś coś napiszę. tak więc uciekłam od wątku tej notki. chcę się przywitać, to ja dawna bloblowiczka. nie podam mojej wcześniejszej nazwy nie ma takiej potrzeby a jak ktoś chciałby wiedzieć to od czego jest PW. co ja mogę jeszcze napisać tutaj? hm. to że jestem nadzwyczajną szczęściarą i z tego zdałam sobię sprawę, ostatnio. słucham głównie rocka i metalu, ale grube joint'y też nie mają niczemu sobie. jedyną osóbką na tym blogu którą poznałam przez pare miesięcy temu jest mimmi, bardzo ją polubiłam i muszę jej podziękować za to że jest jedyną chyba na tle tych wszystkich pokemonów. nie myślcie tylko sobie, że liżę dupę każdemu, nie jestem taka. tak więc dziękuję mimmi, a teraz kończę powoli tą notkę wypisaną z samymi bzdurami, chyba lecę nakurwiać salta ze stwarzaniem jakiegoś tła i tych wszystkich napisów, obrazków samych kocopołów. okej ogarnięcie proszę! slipknot- duality i lecimy, trzymajcie się.




fuck life. fuck routine. fuck being stuck in the same place. fuck feeling awkward and inadequate. fuck the emptiness that holds over you. fuck anger. fuck bitterness. fuck this song that's stuck in my head. fuck trends. fuck stereotypes. fuck self-loathing. fuck feelings. fuck reasons. fuck not making any sense. and most importantly, Fuck you.
Tagi: początek.
17.07.2011 o godz. 14:25
paramanilla
jesteś pojęciem nierzeczywistym
Skąd: zachodniopomorskie.
O mnie: marudne i wybredne 161cm kochające skins'ów.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 22 godziny 53 minuty
  • Napisanych notek: 10
  • Komentował: 25 razy
  • Zebranych komentarzy: 30
  • Ostatni wpis: 21.08.11, 11:52
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 4239 razy
  • Ilość avatarów: 45
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 3
  • Ilość logowań: 14
  • Ostatnie logowanie: 21.08.11, 11:48
  • Ostatnio odwiedzili: Maccsa, Niedzisiejsza, Blondie, milkaa, passion, Andrzelikas, zakreconaaa, majka, BlackBerry323, mimmi
sekcja użytkownika
i'm weird but i know you love me